Nic nie jest na całe życie.

Wydarzenia. Rodzina zastępcza zabiła 2 dzieci. Ostatnie zdanie oskarżenia brzmiało: "Najgorszy jest fakt, że dzieci za życia nie zaznały prawdziwej miłości".

Spójrzmy na nasze życie. Jest tyle fantastycznych ludzi w naszym życiu. Tyle możliwości. Tyle cudownych sytuacji. Miłych niespodzianek. Miłości. Przyjaźni. Szczęścia.

Dlaczego nie potrafimy tego docenić?

Myślimy, że to wszystko nam się należy i już zawsze tak będzie. Jednak nic nie jest na całe życie. Przekonamy się o tym, gdy już będzie za późno.





Przez większośc czasu mój mózg zajmuje się snuciem historii. Czasem optymistycznych, innym razem tworzy czarne wizje.
Kiedyś wyobraziłam sobie (zbyt mocno) jakby to było, gdyby moja mama/tata/babcia/chłopak nagle zmarli. Pierwsze co przyszło mi do głowy to strach, że nie pokazałam wystarczająco jak wiele dla mnie znaczą. Ile czasu straciliśmy na niepotrzebne kłótnie. Nie byłam wystarczająco wdzięczna za wszystko co dla mnie zrobili.





Będziemy wówczas niesamowicie bezradni. Czasu nie da się cofnąć. Zresztą po co to robić? Nie lepiej już od teraz dostrzegać ludzi, którzy nas kochają? Doceniać możliwości, ktore mamy?




 Tylko przypadek sprawił, że urodziliśmy się tam gdzie się urodziliśmy. 
 Każdy nasz dzień powinien byc podziękowaniem za wszystko co nas spotkało. Gdy zaczniemy dostrzegac te najzwyklejsze, najprostsze rzeczy - wtedy na prawdę będziemy szczęśliwi.


***

W czasie pisania przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Nie chcę tutaj przedłużać, więc zachowam go na następny post:) 

Komentarze

Popularne posty